Poprawa na rynku pracy powinna przełożyć się na wzrost płac

Zlotówki

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak ocenili eksperci z Banku PKO BP poprawa na rynku pracy powinna spowodować podwyżki płac. Specjaliści zwrócili również uwagę na fakt rekordowej ilości ofert pracy. Może to świadczyć o tym, że struktura kwalifikacji kandydatów jest niedopasowana do ofert.

Radosław Bodys – główny ekonomista Banku PKO BP powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, że dane makroekonomiczne za ostatnie trzy miesiące pokryły się z oczekiwaniami. W wyniku tego Bank nie zmienił prognozy co do skali wzrostu gospodarczego. Według prognoz dynamika PKB będzie oscylowała między 3.5-4 % , a cały rok zamknie się wzrostem rzędu 3.8% PKB.

„Zarówno część popytu krajowego, jak i część popytu zewnętrznego – eksportowa – obie są mocne” – podkreślił ekonomista. „Mamy najwyższą w historii liczbę wakatów nieobsadzonych, odkąd dane są dostępne. To pokazuje, że poprawa na rynku pracy mierzona spadkiem bezrobocia będzie trwać. Z czasem powinno to generować wzrost płac” – powiedział Bodys. Według niego bardzo zaskakującym jest fakt, że liczba wolnych etatów przy spadającym bezrobociu rosła, a nie spadała. Może to sugerować, że miejsc pracy jest bardzo dużo, albo niedopasowaniu kwalifikacji do wymagań ofert pracy.

„To powinno skutkować poprawą na rynku pracy w postaci szybszego spadku bezrobocia, albo w postaci wzrostu płac (…). Perspektywy dla popytu krajowego są solidne” – powiedział. Odniósł się również do polskiego eksportu, który rośnie bardzo dynamicznie. Nawet po wprowadzeniu rosyjskiego embarga na polską żywność eksport w tej dziedzinie wzrósł o 5% pomimo spadku eksportu do Rosji o 30%.

„Eksport do niektórych państw strefy euro wzrósł o 20 proc. To pokazuje częściowo, że spora część eksportu została przekierowana na rynki strefy euro. Ożywienie w strefie euro trwa i napędza popyt na inne towary” – podkreślił Bodys.

Źródło: PAP

[seopilot_build_links count=false orientation=”h”]